-
Przed nami kolejne święta, a więc też czas spotkań. Co prawda ta okazja zupełnie inny tworzy klimat niż święta bożonarodzeniowe, to jednak pewien schemat się powtórzy. Może grono osób, może tematy rozmów, może radości, może rozterki. Każdy z nas przeżywał będzie inne emocje, tak jak na co dzień. Spotykając się w najbliższy weekend z rodziną będą chwile radości, wspólny śmiech, dzielenie się swoimi przemyśleniami, a czasem też trudnościami, czasem może być smutno, czasem nieprzyjemnie, niezręcznie, sztywno. No różnie.…
-
Idzie wiosna, a to dobry pretekst do poruszenia tematu zachwytu. Po wyjątkowo długiej i mroźnej, jak na ostatnie lata, zimie, która trochę dała się we znaki, nadchodzą słoneczne, cieplejsze dni. Wypatrujemy ich chętnie. Czekamy na bezchmurne niebo, lekki wiosenny wiatr, śpiew ptaków, pierwsze kwiaty – przebiśniegi, krokusy, żonkile, bazie na drzewach. Zmieniamy już nasze garderoby, wyjmujemy lżejsze nakrycia, cieńsze sukienki i bluzki, chowamy swetry w kąt szafy. Dzień staje się coraz dłuższy, a słońce zachęca do spacerów i…
-
Wiecie, że takie „święto” jest obchodzone? W pierwszy piątek marca. W mojej pracy od paru lat je celebrujemy. W tym roku menadżerowie mieli sami wymyślić dla swojego zespołu formę świętowania. I kręciły się one wokół karteczek, liścików, wiadomości z miłymi, doceniajacymi słowami oraz wokół jedzenia i słodkich przekąsek. Drobne gesty. A jednak te drobne gesty mają dużą moc, wspierają i dodają otuchy, motywują, pokazują, że szef też człowiek, są okazją do powiedzenia drugiej osobie „dziekuję”. Niby nic takiego,…
-
Pogadajmy dziś o miłości. Właśnie skończył się miesiąc, w którym myślimy o niej częściej, kojarzy nam się ze świętowaniem, z okazywaniem sobie uczuć, czułości, obdarowaniem prezentami czy romantycznymi wyjazdami, kolacjami. Równo w połowie lutego świętujemy Walentynki. I czy jesteśmy w związku czy nie to ten dzień jakoś nas dotyczy, bo albo mamy względem niego miłe odczucia i czekamy, albo zupełnie nie, bo akurat nie tworzymy relacji romantycznej z drugą osobą i nie kojarzy nam się najlepiej, albo wpędza…
-
Ciekawą dzisiaj odbyłam rozmowę, całkiem niespodziewaną, a trwającą prawie godzinę. Na targowisku, na stoisku ze zdrową żywnością. Wracając dziś do domu zeszłam do centrum handlowego, w którym są głównie stoiska z przetworami, warzywami, jajkami, ale też drobne sprzęty kuchenne, dorabianie kluczy i generalnie taki klimat małego spożywczaka, z zamiarem kupienia zakwasu do barszczu. I gdy go kupiłam, klasycznie w mojej głowie pojawiła się myśl „a przejdę się po alejkach, skoro już jestem, może coś mnie zaciekawi”. I trafiłam…